Żadna to Ameryka odkryta, że jakoś to z rytmem w muzyce sobie radzić trzeba…a ćwiczenie czyni mistrzem. W moim przypadku z tym mistrzostwem bym nie przesadzał ale robiem co mogiem. Na rozkład trafił podkład muzyczny w spokojnym tempie i niezbyt skomplikowany. Mierz siły na zamiary, jak to mawiają.
Efekty tych ćwiczeń…moja gitara gra środkiem w panoramie utworu.
W akcji gitara Harley Benton TE-70 Black Paisley dokładnie ta która jest na obrazku wyróżniającym, interfejs Behringer U-Phoria UMC202 HD, program gitarowy TH-U Premium, DAW Cakewalk by BandLab, słuchawki Beyerdynamic DT 240 PRO.
Dobrego odbioru 🙂
Mały update.
